
Wewnętrzne Dziecko – Brama do Duszy, o której zapomnieliśmy
Niektórzy szukają siebie w świątyniach. Inni, zaś w świętych tekstach, rytuałach, mantrach. Ale najgłębsze przebudzenie zaczyna się, gdy spojrzysz do środka… i usłyszysz cichy głos dziecka, które w Tobie czeka.
Wewnętrzne dziecko nie jest metaforą. To rzeczywisty, żywy aspekt Twojej duszy. To TY zanim świat powiedział Ci, jak masz się zachowywać, co wypada, a czego nie wolno czuć. To pierwotna niewinność, intuicja, zachwyt. To TY zanim założona została zbroja.
A zbroja? Dobrze ją znasz. To maska silnego. To perfekcjonizm. Ciągłe napięcie. Niewyjaśniony lęk. Wewnętrzne dziecko, które zostało zignorowane, nie milknie. Krzyczy przez relacje, przez choroby, przez samotność. I nie przestanie – dopóki nie zostanie zauważone.
Kim jest naprawdę wewnętrzne dziecko?
To nie tylko część psychiki. To energetyczna struktura, która przechowuje najstarszy zapis Twojej duszy. To portal do źródła – do Twojej prawdy. W świecie wibracji, gdzie wszystko jest informacją, wewnętrzne dziecko jest Twoim pierwszym kodem.
Jego uzdrowienie nie jest „opcją”. To klucz. Bez niego możesz medytować godzinami, powtarzać afirmacje i czytać książki o rozwoju duchowym… Wszystko będzie jak tynk na pękniętym fundamencie.
Jak wewnętrzne dziecko woła o pomoc?
Zwróć uwagę na momenty, gdy czujesz się „zbyt wrażliwy”- reakcja emocjonalna jest większa niż sytuacja. Gdy boisz się bliskości. Gdy uciekasz w kontrolę. To nie „Twoje dorosłe JA” – to Twój rdzeń, który kiedyś został zraniony i do dziś nie wie, że jest już bezpieczny.
Praca duchowa z wewnętrznym dzieckiem
To nie tylko proces. To inicjacja. To spotkanie z duszą na najgłębszym poziomie. Oto jak możesz zacząć:
1. Powrót przez oddech
Usiądź. Oddychaj. Nie oczekuj. Poczuj w ciele swoje wewnętrzne dziecko – może w sercu, może w brzuchu. Nie próbuj go naprawiać. Po prostu bądź. Obecność leczy mocniej niż jakakolwiek inna technika.
2. List do siebie
Weź kartkę. Napisz: „Drogi/Droga Mały/Mała Ja…”. I pozwól płynąć słowom. Potem napisz odpowiedź. Nie analizuj. To, co wypłynie będzie prawdą, której umysł nie kontroluje.
3. Rytuał z lustrem
Codziennie przez 5 minut patrz sobie w oczy w lustrze. Mów do siebie jak do dziecka: „Jestem tu. Już nie musisz się bać. Zostaję.” „Jestem tu. Czuje się bezpiecznie. Kocham i czuję.” Z czasem zmieni się wszystko – postawa, ton głosu, napięcia w ciele. To spotkanie z najważniejszą osobą w Twoim życiu: z Tobą.
Dlaczego to boli?
Bo ignorowanie duszy boli.
Bo przez lata byliśmy uczeni być kimś, kto nie czuje i odcina się od siebie. A teraz Twoje biopole pragnie rozpuszczenia tych struktur. Wewnętrzne dziecko to nie tylko emocje. To energia, której dopóki nie pozwolisz jej się wyrazić będzie sabotować wszystko: pracę, relacje, zdrowie.
Co się zmienia, kiedy dziecko zostaje wysłuchane?
Twoje ciało się rozluźnia.
Sen staje się głębszy.
Aura się oczyszcza.
Ludzie wokół reagują inaczej.
Twoje pole wibruje prawdą, a prawda ma swoją własną częstotliwość, której nie da się udawać.
Duchowość zaczyna się od odwagi
Wielu z nas szuka drogi do siebie, ale unika bólu, tymczasem kluczem to nic innego, jak całkowita akceptacja wszystkiego, czym jesteśmy także tej części, która płacze, bo została kiedyś zignorowana.
To nie świat potrzebuje Twojego sukcesu. Potrzebuje Twojej obecności. Nie jesteś tu, by być idealny. Jesteś tu, by być prawdziwy. A prawda zawsze zaczyna się od dziecka.
























