Kobieta w letniej sukience w polu lawendy o zachodzie słońca, symbolizująca letnie przesilenie i duchową transformacja z marką Creatoz.

Letnie przesilenie: Próg duchowej transformacji i brama światła

W ciszy, która zapada tuż przed świtem 21 czerwca, wibruje coś więcej niż tylko początek dnia. To puls Wszechświata. Rytm światła, które osiąga swój zenit. Letnie przesilenie to czas, gdy Słońce zatrzymuje się na chwilę w najwyższym punkcie swojej wędrówki to moment, w którym niewidzialne bramy duchowe się otwierają. To próg. Zaproszenie. Przejście między światami – tym, co materialne i tym, co subtelne, a także niewidzialne. Właśnie dlatego, w tym szczególnym czasie należy zwrócić uwagę na letnie przesilenie i duchową transformację, której możemy doświadczyć.

Brama światła jako tradycja

W każdej tradycji świata, ten dzień był święty. Celtowie świętowali Litha, rozpalając ognie i tańcząc do świtu. Słowianie czcili Kupałę, rytuał wody, ognia i miłości. Egipcjanie patrzyli w niebo, czcząc Ra – Boga Słońca, który wędrował przez niebiańskie bramy. Zaś dla Majów był to czas, gdy światło niosło informacje, a dusze mogły podnieść swoje wibracje ku Boskiej Mądrości.

Duchowość letniego przesilenia nie tkwi w zewnętrznej celebracji, lecz w wewnętrznej gotowości. To Słońce w nas, nasza świadomość, osiąga maksimum mocy, aby oświetlić najciemniejsze zakamarki podświadomości. To czas oczyszczania, budzenia się, duchowej transformacji. Czas spotkania z Prawdą. Czas spotkania z samym sobą.

Ciało jako świątynia światła

W ujęciu fizycznym letnie przesilenie to maksimum ekspozycji na światło. Więcej słońca oznacza mniej melatoniny, hormonu ciemności i snu, a więcej serotoniny, energii i otwartości. W duchowym ciele, dzieje się coś więcej…

W naszej głowie (w mózgu) znajduje się szyszynka jest to niepozorny gruczoł, znany w duchowości jako „trzecie oko”, „brama do duszy” lub „siedziba świadomości”. Właśnie w czasie przesilenia szyszynka staje się niezwykle czuła na światło – fizyczne  oraz duchowe. To jak antena, która może odbierać sygnały z wyższych poziomów świadomości.

Wystarczy otworzyć się, przestać szukać, poczuć. I po prostu być – w świetle, w ciele, w prawdzie!

Rytuał „Świetlnego Portalu” – wchodzenie w światło

Wieczorem 21 czerwca, gdy światło zaczyna cichnąć, a przestrzeń napełnia się subtelną złotą mgłą, możesz wykonać prosty rytuał. Usiądź w cichym miejscu. Zapal świecę. Zamknij oczy. Oddychaj. Skup się.

Wyobraź sobie kolumnę światła spływającą z góry – przez czubek głowy do serca. Czuj, jak to światło Cię oczyszcza, rozświetla komórka po komórce, warstwa po warstwie. Wypowiedz intencję: szeptem lub tylko w myślach.

„Wchodzę w światło. Jestem gotów/gotowa, by zobaczyć prawdę.”

Ten moment to brama. Nie musisz wiedzieć, dokąd prowadzi. Zaufaj. Przejdź i doświadcz.

Oddech Sūrya – aktywacja ognia wewnętrznego

Starożytna praktyka pranajamy, Sūrya Bhedana, polega na oddychaniu wyłącznie przez prawe nozdrze. Aktywuje kanał Pingala, który odpowiadaja za energię słońca, ogień, transformację. Praktykowana o poranku, tuż po wschodzie słońca, pozwala zsynchronizować ciało z ruchem Słońca, zbudować wewnętrzne światło i przejść do dnia z jasnością umysłu.

W tej praktyce nie chodzi tylko o tlen. Chodzi o Świadomość. Oddech staje się narzędziem, którym zapraszasz Światło do swojego ciała.

Tworzenie „Siatki Światła” w domu

Przestrzeń, w której mieszkamy, również reaguje na zmiany energetyczne trwające w ciągu roku. W czasie przesilenia warto stworzyć rytualny układ tzw.: siatkę światła, która będzie wspierać nasze wewnętrzne transformacje.

Rozmieść w formie koła lub spirali naturalne przedmioty: świece, kryształy, kwiaty, drewno. W centrum umieść Harmonizator Creatoz. Działa on jak stabilizator energetyczny – centrum pola, wokół którego wszystko może się uspokoić i zharmonizować. Nie chodzi tutaj o dekorację, ale o świadomą intencję zakotwiczenia Światła.

Przebywanie w takiej przestrzeni, nawet przez kilka minut dziennie, sprzyja medytacji, wglądom i poczuciu duchowego prowadzenia.

Zamknięcie portalu, czyli kąpiel stóp i uziemienie

Po każdej pracy duchowej warto się „uziemić”. Praktyka, która pięknie zamyka rytuał przesilenia to:  kąpiel stóp w misie z ciepłą wodą, do której dodajemy sól i kilka kropli naturalnego olejku (np. jałowiec, paczula, drzewo sandałowe).

Woda oczyszcza, zaś sól zatrzymuje wibrację. To właśnie moment, gdy dusza wraca do ciała. Wypowiedz wtedy intencję uziemiającą:

„Dziękuję za światło. Przyjmuję je z obecnością i mądrością.”

Święto światła to święto Prawdy

Letnie przesilenie nie potrzebuje rozmachu. Potrzebuje obecności. Głębokiej decyzji: że chcesz się zobaczyć – takim, jakim jesteś naprawdę. Nie przez maski, nie przez oczekiwania innych, ale przez światło duszy.

To dzień, w którym cały Wszechświat mówi Ci: „Zatrzymaj się. Spójrz w siebie. Wróć do Światła.”

Podobne wpisy

Zostaw komentarz